Home > Na zakupach > Biznes z biglem: torebki Bajaga
SONY DSC

Biznes z biglem: torebki Bajaga

Podobno torebki i buty to dwie kategorie dodatków, których nie może odmówić sobie żadna kobieta. Agnieszka Żrałka, współtworząca markę Bajaga razem z Agą Jędrzejczak, sama nie ma bzika na ich punkcie, ale skutecznie zaraża klientów miłością do swoich projektów. Bajecznie kolorowe torebki Bajaga łączą klasyczny design z nowoczesnym wzornictwem spod znaku fotografii.

Ile torebek masz w szafie (i nie mówię o tych, które są przeznaczone na sprzedaż)?

Agnieszka Żrałka: Zdecydowanie nie jestem fanatyczką torebek. Obecnie noszę wyłącznie swoje torby, choć pierwszej doczekałam się dopiero niedawno. Obecnie mam trzy, które skutecznie wyparły z mojej szafy inne torby.

Jeśli nie z zamiłowania do torebek, to skąd w takim razie wziął się pomysł na właśnie taki biznes?

Zaczęło się od tego, że razem z Agą Jędrzejczak, z którą dziś współtworzę Bajagę postanowiłyśmy założyć własny biznes, a że obie miałyśmy zacięcie artystyczne obrałyśmy rękodzielniczy kierunek. To stało się około 1,5 roku temu, gdy obie byłyśmy krótko po studiach i szukałyśmy zajęcia, które da nam satysfakcję i pozwoli się realizować. Oswojenie się z tematem zajęło nam trochę czasu, ale dziś biznes się rozwija, nasze torebki są rozpoznawalne i uważane za wyjątkowe, a ich wyrób jest ważną częścią naszego życia.

Z faktu, że tworzymy je wspólnie wynika też nazwa marki, która wzięła się właśnie od imion dwóch Agnieszek. „Bajaga” to fonetyczny zapis angielskiego by Aga, czyli w założeniu „zaprojektowane przez Agnieszkę”. Nasze klientki stwierdziły jednak, że nasze wzory torebek są tak bajkowe, że nazwa pewnie pochodzi od Baby jagi, więc tak zostało.

SONY DSC
SONY DSC

Twoje zacięcie artystyczne pewne wiąże się z faktem studiów na ASP, czy w przypadku drugiej Agnieszki jest tak samo?

Nie, absolutnie nie, ja rzeczywiście skończyłam ASP, ale Agnieszka filologię słowiańską. Jak widać, życie lubi zaskakiwać i jesteśmy najlepszym dowodem na to, że nie trzeba koniecznie kontynuować drogi wybranej na studiach.

Czy któraś z Was miała wcześniej do czynienia z krawiectwem?

Nauczyłam się trochę szyć na studiach i przekazałam swoją wiedzę Agnieszce, która z kolei się doszkoliła i teraz świetnie radzi sobie z maszyną, włącznie z szyciem skóry, co nie należy do łatwych zadań. Na dzień dzisiejszy to przede wszystkim Agnieszka zajmuje się szyciem, ma też własną firmę z tym związaną, na siebie wzięła też Facebooka, marketing i kontakty z klientami. Ja, przyznam szczerze, nie mam do tego drygu i znacznie lepiej czuję się w projektowaniu i fotografii.

Więc podział obowiązków jest jasny.

Nie do końca, bo koncepcje tworzymy i konsultujemy wspólnie. Agi pomysłem było na przykład umieszczanie na torebkach fotografii, a ja zajęłam się konstrukcją i robieniem zdjęć. Koniec końców wszystko, co robimy to nasza wspólna praca. Ciężko to rozgraniczyć, choć czasem by się przydało, bo po prostu brakuje rąk do pracy.

Czyli pracujecie wyłącznie we dwójkę?

Czasem wspomagają nas bliscy i przyjaciele, najczęściej mój chłopak i narzeczony Agnieszki, ale szycie torebek to nasz wyłączny obowiązek. Z tego powodu pracujemy średnio od 08:00 do 18:00, czasem nawet dłużej. W tym kontekście, mając na względzie dobro firmy, myślimy o tym, żeby przyjąć kogoś do pracy, chociażby po to, żeby zyskać odrobinę czasu dla siebie.

SONY DSC
SONY DSC

Brak czasu na pewno nie jest komfortowy, ale świadczy tez o tym, że biznes się kręci.

Tak, jak najbardziej. Mamy z tego powodu ogromną satysfakcję, tym bardziej, że jesteśmy młodymi przedsiębiorcami, do tego kobietami, przez co też jest nam nieco ciężej. Musimy bardzo się starać, ale jest mnóstwo fajnych momentów, które wynagradzają ten trud.

Dlaczego zdecydowałyście się na akurat taki design torebek, łączący stylistykę retro (w tym bigle) ze współczesnymi nadrukami?

Z biglem było tak, że taką torebkę chciała u nas zamówić jedna z koleżanek. Wtedy szyłyśmy torby wyłącznie ze skóry i strasznie się męczyłyśmy, bo ich konstrukcja była zupełnie inna. Pomysł z nadrukami pojawił się za sprawą mojego kolegi, od którego dowiedziałyśmy się o nowych technologiach druku na poliestrowej tkaninie. Wtedy właśnie Agnieszka wpadła na to, żeby połączyć obie rzeczy.

Oczywiście na początku pojawił się problem, jak to zrobić, żeby kolory były żywe i intensywne, a z czasem udało nam się zaleźć drukarnię, które potrafi odtworzyć wzory tak, jak chcemy. Co do nadruków, zaczęło się od zdjęcia kwitnącego rzepaku, później pojawił się dmuchawiec, a potem wygrzebałam skądś zdjęcie mojego kota. Pomysł spodobał się klientom, bo okazało się, że weszłyśmy w sporą niszę. Wcześniej nie spotkałyśmy się z podobnymi torebkami i na dzień dzisiejszy wciąż jest ich mało, więc mamy tym większą satysfakcję, że oferujemy coś, czego nie ma nikt inny.

Torebki są trzonem Waszej oferty, ale poza nim oferujecie też poduszki.

Tak, i mamy nadzieję, że nie będą wyłącznie epizodem, choć rzeczywiście klienci zamawiają przede wszystkim torebki. Poduszki w założeniu miały być dodatkiem do torebek i na razie czekają na swój comeback, ale dodatki do wnętrz to też kierunek, w którym się rozwijamy.

bajaga-kolaż

Czy biznesem torebkowym zajmujecie się na cały etat, czy to aktywność dodatkowa?

Tylko i wyłącznie, pochłania nas od rana do wieczora, w tygodniu i weekendy, więc, nie byłybyśmy w stanie robić tego na pół gwizdka. Pomysłów jest mnóstwo, a czasu tak mało, że gdyby jeszcze dołożyć tego dodatkową pracę obawiam się, że kompletnie nie miałybyśmy motywacji ani sił, żeby robić coś nowego.

Czyli biznes idzie na tyle dobrze, że jesteście w stanie skupić się wyłącznie na torebkach?

Jak najbardziej tak i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Bardzo często spotykam się z takim pytaniem „czy na tym (w domyśle: na torebkach) da się zarobić?”. To przyjemna praca i wcale nie musi być nudna. Można robić torebki kolorowe, fajne, ciekawe i poprawiające humor, a do tego na tym zarobić.

Powodzenie to pewnie również zasługa licznych targów, na które jeździcie (i na których Was spotkałam).

Tak, choć pierwsze targi w Poznaniu nie były sukcesem, ale później pojawiły się kolejne i teraz wiem, że to poniekąd loteria. Jedne idą lepiej, a inne gorzej, ale na pewno jeździć warto. Ostatnio byłyśmy na targach w Wiedniu, na pierwszej zagranicznej podróży firmowej i poszło super, miałyśmy bardzo pozytywny odzew ze strony klientów. Dobrze jest odbierać zamówienia w firmie, ale realny odzew jest jeszcze milszy, to dodaje energii. Fajnie jest zobaczyć, jak ludzie reagują, przychodzą, patrzą, ale też wracają i przyprowadzają ze sobą innych.

SONY DSC
SONY DSC

Z treści rozmowy mogłabym wywnioskować odpowiedź na kolejne pytanie, ale mimo to je zadam – jak z perspektywy czasu oceniasz pomysł założenia własnej firmy?

Wiadomo, że bywa różnie, ale koniec końców sądzę, że było warto. Zwłaszcza, gdy budzę się rano z myślą, że robię to, co lubię i to wszystko jest takie „moje”. Fajny jest również ten komfort, że nie musimy przed nikim odpowiadać ani bać się, że ktoś nas zwolni. Własny biznes to równocześnie odpowiedzialność, ale też poczucie bezpieczeństwa, którego nie miałam, gdy sama byłam pracownikiem w czyjejś firmie.

A co radziłabyś kobietom, które też myślą o własnym biznesie?

Przede wszystkim trzeba odważyć się zrobić pierwszy krok, ale też szukać wsparcia, na przykład pod postacią dotacji unijnej, z której skorzystałyśmy. Warto się o nią ubiegać i nie poddawać w razie niepowodzenia – ja składałam podanie dwa razy, ponieważ za pierwszym razem dostałam odmowę. Na szczęście Aga mnie zmobilizowała do podjęcia kolejnej próby i posiadanie partnera w biznesie również bardzo pomaga. Zawsze mamy blisko kogoś, kto nas zrozumie i doradzi, a gdy się potkniemy, ta druga osoba popycha nas do przodu.

Rozmawiała: Katarzyna Szulik

Warto przeczytać

Podaruj kuchni trochę słońca

Nadejście wyczekanego przez wszystkich lata daje się zauważyć po nagłym zagęszczeniu wniosków urlopowych. Każdy z …

3 komentarze

  1. Wiosna na torebkach, prześliczne!

  2. Mam jedna – jest śliczna, praktyczna i ukochana

  3. Dostałam ostatnio na urodziny, jest po prostu najlepsza na świecie! Porządnie wykonana, piękny kolor i kształt. Polecam serdecznie!
    PS fajny wywiad 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *