Home > Wiedza > Ranking prawdę ci powie?
ranking

Ranking prawdę ci powie?

Media są pełne rankingów funduszy inwestycyjnych. Niestety, nie zawsze dobrze odzwierciedlają one rzeczywistość. Inwestor lub potencjalny inwestor musi pamiętać o kilku istotnych elementach, które czynią rankingi wiarygodnymi.

Po pierwsze trzeba pamiętać, aby ranking nie porównywał jabłka z pomarańczami. Nie ma więc co analizować rankingu, którego autor lub autorzy porównują na przykład fundusz akcyjny z funduszem dłużnym. Kryteria muszą być jasne – w jednym rankingu zestawione powinny być fundusze akcji, w kolejnym zrównoważone, obligacji, rynku pieniężnego. Rodzaje funduszy różnią się bowiem poziomem ryzyka, różny jest też ich potencjał osiągnięcia wysokiej stopy zwrotu.

W inwestowaniu bardzo istotnym elementem jest czas. Dlatego każde zestawienie funduszy musi obejmować ten sam okres. Nie sposób bowiem porównywać wypracowaną stopę zwrotu w ciągu minionego roku i w ciągu na przykład trzech lat. Pamiętajmy również, aby przy wyborze funduszu nie kierować się jego stopą zwrotu z ostatnich sześciu lub dwunastu miesięcy. To kiepski, czyli mało wiarygodny wskaźnik, bo inwestowanie w fundusze ma sens tylko przy długim horyzoncie czasowym. Jeśli analizujemy ofertę funduszy, bo jesteśmy zainteresowani kupnem jednostek uczestnictwa, warto też porównać stopy zwrotu osiągnięte przez fundusz od początku jego istnienia. Ten wskaźnik najlepiej bowiem odzwierciedla umiejętności zarządzających, ich rzeczywistą wiedzę oraz znajomość rynku, na którym fundusz operuje.

Najistotniejsze jest oczywiście porównanie stopy zwrotu funduszy, bo właśnie ten wskaźnik pokazuje nam zyski osiągnięte przez fundusz. Stopa zwrotu to nic innego, jak określenie stosunku zysków i strat z inwestycji do zainwestowanego w fundusz kapitału. Można więc, rzecz jasna, z łatwością wyliczyć stopę zwrotu osiągniętą przez zainwestowany przez nas kapitał. Wystarczy podzielić zainwestowaną kwotę przez obecną wartość portfela inwestycyjnego, a wynik pomnożyć przez 100%. Pamiętajmy jednak, że wynik tej operacji nie odzwierciedla jeszcze naszego zysku, bo ten jest pomniejszony o opłaty oraz prowizje, które są różne w poszczególnych funduszach.

Istotnym elementem, który powinniśmy brać pod uwagę wybierając fundusz inwestycyjny są ratingi. Rating to po prostu profesjonalna ocena funduszu w ramach określonej kategorii – akcyjne, dłużne, obligacji – w którym oceniana jest wielkość osiągniętej stopy zwrotu, ale przede wszystkim stabilność wyników. Im ta stabilność większa, tym ocena funduszu wyższa. W Polsce wysokość ratingu ocenia się z reguły w przedziale od 1-5 punktów. Rating poszczególnych funduszy można sprawdzić między innymi na stronie Analizy Online.

Ostatnim z najważniejszych wskaźników, które musimy brać pod uwagę analizując rankingi jest wskaźnik ryzyka, który pozwala ocenić zmienności funduszu inwestycyjnego na podstawie zmian wartości jednostki uczestnictwa funduszu. Jednym z istotnych elementów oceny ryzyka jest tzw. wskaźnik Sharpe’a pokazujący relację między wypracowaną stopą zwrotu i zmiennością miesięcznych stóp zwrotu. Kolejnym jest wskaźnik Beta, który porównuje zmienność stopy zwrotu funduszu do stopy odniesienia dla danego rynku mierzonej zmiennością odpowiedniego indeksu. Jeśli wskaźnik Beta jest wyższy niż 1,0 oznacza to, że nasz fundusz jest bardziej zmienny niż rynek, na którym inwestuje, ale jednocześnie – o czym warto pamiętać – stwarza on możliwości osiągnięcia wyższej stopy zwrotu w określonym czasie. Ale podkreślam – potencjalnie wyższej.

Przedstawione wyżej informacje są istotne przede wszystkim dla osób, które analizują rankingi publikowane w internecie. Pamiętajmy, że część z nich jest przygotowywana przez domorosłych specjalistów i kierowanie się nimi może nas sprowadzić na manowce. Lepiej więc korzystać z wiarygodnych źródeł. Cyklicznie rankingi funduszy inwestycyjnych publikuje na przykład Gazeta Giełdy „Parkiet”, „Rzeczpospolita” oraz Analizy Online. Z tych źródeł można czerpać wiarygodne informacje.

I jeszcze jedno ważne zastrzeżenie – jeśli analizujemy rankingi, bo stoimy przed decyzją o zainwestowaniu pieniędzy, warto zapoznać się także ze spółką, która zarządza poszczególnymi funduszami. Inwestycja w fundusze jest – wbrew panującej powszechnie opinii – bezpieczniejsza niż założenie bankowej lokaty, ale warto przed wpłaceniem pieniędzy poświęcić trochę czasu i sprawdzić, jaka jest kondycja poszczególnych TFI oraz jak przedstawia się doświadczenie zarządzających.

Juliusz Linowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *