Home > Wywiady > Sekretarka to praca dla…ambitnych
Monika Fiszer

Sekretarka to praca dla…ambitnych

Jak zdobyć pracę asystentki? Z czym się wiąże praca na tym stanowisku? Czy trzeba być blondynką, żeby zostać sekretarką? O tym i wielu innych aspektach tej pracy rozmawiamy z Moniką Fiszer, autorką bloga Prawa Ręka, na którym z pasją pisze o byciu sekretarką i asystentką.

Z pasją piszesz o aspektach pracy asystentki / sekretarki. Natomiast jeszcze wielu osobom kojarzy się ta praca wyłącznie z uśmiechniętą blondynką podającą kawę. Z Twojej perspektywy to tak nie wygląda. Opowiesz nam o tym?

Myślę, że postrzeganie asystentki w społeczeństwie się zmienia. Profil seksownej, ale niewykształconej sekretarki, która wyłącznie parzy kawę i od czasu do czasu w biurze spiłuje sobie paznokcie był lansowany w filmach (zarówno polskich jak i zagranicznych). Ten często wykorzystywany element humorystyczny, mocno utkwił nam w pamięci. W praktyce okazuje się, że asystentki muszą mieć wiele różnych kwalifikacji. Każdy pracodawca wymaga nieco innych umiejętności i kwalifikacji. Kiedy jesteś asystentką musisz się nieustannie uczyć, być na bieżąco z różnymi przepisami i mieć szeroką wiedzę ogólną. Konieczna jest umiejętność zarządzania czasem i multitasking opanowany do perfekcji. To nie jest praca dla niestarannych, nieuważnych i niezbyt wnikliwych osób.

Co w Twojej pracy jest największym wyzwaniem?

Według mnie największym wyzwaniem w każdej pracy są stosunki międzyludzkie i to jest najważniejsze na stanowisku asystentki. Sekretarka musi dogadywać się z wieloma osobami w tym członkami zarządu. Komunikacja między nimi musi przebiegać efektywnie, podobnie jak zresztą pracowników, którym asystentka przekazuje zadania. Bardzo ważna jest asertywność, ale i stanowczość oraz zdobywanie sympatii innych ludzi. To nie jest łatwe zadanie.

Asystentka powinna być osobą z jednej strony kreatywną, a z drugiej uporządkowaną. Czy musiałaś w sobie wyrobić jakieś nawyki? Co pomaga Tobie trzymać porządek, nie tylko w pracy. Masz jakieś kalendarze, notatniki, aplikacje?

Zawsze lubiłam organizowanie zadań, wydarzeń, dokumentów. 10 lat pracy na pokrewnych stanowiskach wyrobiło u mnie nawyk zapisywania rzeczy do zrobienia i pomysłów. Prywatnie i służbowo mam kilka notesów – jestem przywiązana do pisania odręcznego, bo uważam, że to stymuluje pracę mózgu i wspomaga pamięć. Dodatkowo pracuję z kalendarzem w smartfonie, zdarza mi się korzystać z aplikacji Trello, Todoist i Listonic. Przy okazji większych projektów – na przykład podczas organizacji konferencji, wydarzenia, imprezy integracyjnej – pracuję z mapami myśli, które pozwalają spojrzeć na pewne sytuacje z dystansem.

Co poradzisz osobom, które zastanawiają się nad tym, czy to mogłaby być ich ścieżka kariery?

Żeby odnaleźć się na tym stanowisku trzeba lubić różnorodną pracę pozbawioną schematów. Ważna jest współpraca z innymi ludźmi i pomaganie im w niektórych sytuacjach. Jeśli wiesz, że można na tobie polegać, spróbuj swoich sił na stanowisku asystentki. Może okazać się, że to miłość na całe życie. W tej pracy można się wiele o sobie dowiedzieć a także o organizacji zadań i czasu. Czasami praca asystentki otwiera drogę do innego, lepszego stanowiska.
Powodzenia!

Monika Fiszer
Asystentka / sekretarka od 10 lat. Na blogu dzieli się praktyczną wiedzą, która przydaje się nie tylko na stanowisku asystentki ale w każdej pracy biurowej. Rozwiewa wiedzę zarówno na poważne tematy jak dress code, pisanie ważnych pism, prawa pracownicze ale także te luźniejsze jak lunch do pracy czy dobra organizacja pracy.

Warto przeczytać

4 kroki do założenia własnego bloga

Z przemyśleniami lub przepisami, dla zabicia czasu lub sławy i zarobku. Prowadzenie bloga otwiera przed …

Jeden komentarz

  1. Pracując na jednej z prywatnych uczelni dużo czasu spędzałam w dziekanacie. Wiedziałam, że jest to miejsce, w którym nie ma nudy,szczególńie podczas zjazdów studentów zaocznych, jednak to co tam widziałam, przerosło moje oczekiwania na temat tej pracy. Ilośc różnorodnych zadań, konieczna przerzutniść uwagi, usłużniść, a jednocześnie asertywność i egoizm…kontakt ze studentami, wykładowcami i firmami zewnętrznymi…

    Wow…pracownice dziekanatu naparwde miały co robić, a kiedy zbliżał się termin obron, to to już był istny sajgon w ilości zadań do wykonania…Bardzo szanuje oracę takich osób, koordynacja tego wszystkie naparwdę nie jest łatwa, a sama koordynacja, to dopiero początek…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *